W przeciwnym razie klienci, których interesy zostaną naruszone, będą mogli zgłosić sprawę do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Klient, który chce dokonać zwrotu towaru zakupionego przez internet, powinien złożyć oświadczenie o odstąpieniu od umowy. Może to być dokonane listownie, mailowo czy w inny sposób
Przed nimi można się jednak bronić, a dzięki dostęnym narzędziom weryfikacja informacji może uchronić nas przed fake newsami. W dzisiejszym świecie informacja i dezinformacja to
Skoro już wiadomo, na czym polegają prawa autorskie, warto poznać kilka praktycznych zasad dotyczących tego, jak legalnie korzystać z materiałów dostępnych Internecie. Wiedza ta może okazać się bardzo cenna, ponieważ za bezprawne wykorzystanie czyjegoś utworu grozi kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat.
Na początku debaty pokazano wynik sondy przeprowadzanej na Tvn24.pl, gdzie zapytaliśmy, czy prawda przegrywa w internecie. Na pytanie odpowiedziało prawie 30 tysięcy internautów, ponad 58
Nie można powiedzieć, że praca stacjonarna nie jest potrzebna, nie ma żadnych zalet i żebyśmy teraz wszyscy rzucili swoje obecne stanowisko i przenieśli się do pracy w Internecie. Zapewne od osób starszych nie moglibyśmy tego wymagać, a jednocześnie jest wiele takich stanowisk, których do Internetu przenieść nie możemy.
Dobrze jest o nich porozmawiać, zanim nasze dziecko zacznie przebywać w sieci. Najważniejsze z nich to: 1. Nie podawaj nikomu w Internecie swoich danych osobowych – imienia i nazwiska, adresu zamieszkania, numeru telefonu czy nr szkoły i nie wysyłaj zdjęć. Poprośmy dziecko, aby logując się gdziekolwiek pytało nas czy może podać
. fot. Fotolia Pewne zachowania, jakie prezentujemy w internecie, są naprawdę lekkomyślne. Nie zdajemy sobie sprawy z zagrożenia, czy jesteśmy zwyczajnie leniwi? Niezależnie od tego, jaki jest powód takich działań, warto uświadomić sobie, co można przez nie stracić i natychmiast je zakończyć. Czego nie robić w internecie? Oto nasze wskazówki. Nie tylko je przeczytaj, lecz także koniecznie jak najszybciej wprowadź w życie, jeśli nie chcesz, by z twojego konta zniknęły pieniądze lub ktoś wkradł się do twoich danych. 1. Nie ustawiaj zbyt łatwych haseł 1234, password, 12345, 12345678, qwerty – to nie algorytm matematyczny, a zbiór najpopularniejszych na świecie haseł do logowania ustawionych przez internautów. Jak się okazuje kreatywność przy wyborze odpowiedniego hasła nie jest najmocniejszą stroną użytkowników. Również Polacy na tym polu mają sporo do nadrobienia. Jak się okazuje 1/5 z nich nie sprawdza siły haseł zakładając nowe konta. Dobre hasło powinno składać się minimum z 10 znaków oraz zawierać duże i małe litery. 2. Uważaj na phishing Fałszywy e-mail, do złudzenia przypominający te, jakie otrzymujemy od naszego banku czy ulubionego e-sklepu to najczęstszy sposób wykorzystania tzw. phishingu. Po kliknięciu w link uplasowany w takiej wiadomości, nieświadomy użytkownik – „na prośbę” nadawcy - podaje swój login, hasło czy numer karty kredytowej, a te lądują w rękach cyberprzestępców. 3. Aktualizuj programy antywirusowe Dobry program antywirusowy to jedno z pierwszych przykazań bezpiecznego korzystania z sieci. Niespełna 20 proc. Polaków korzysta z płatnego oprogramowania antywirusowego, które jest w stanie zapewnić najlepszą ochronę. Aktualizacja bazy wirusów, skaner on-line, dodatkowa zapora sieciowa, stabilność działania – to podstawy skutecznego antywirusa, które dadzą swobodę bezpiecznego surfowania po sieci. 4. Nie udostępniaj za dużo treści prywatnych w serwisach społecznościowych Publikowanie nieodpowiednich zdjęć, klikanie w nieznane i budzące wątpliwości linki, złe ustawienia prywatności i geolokalizacji, informowanie o nieobecności w domu – to tylko niektóre z „socialowych grzechów”, popełnianych codziennie przez tysiące Polaków. Z serwisów społecznościowych korzysta w Polsce już 11 milionów internautów, którzy dzięki ilości udostępnianych danych stają się łatwym celem dla przestępców. Należy o tym pamiętać zanim kolejny raz naciśnie się przycisk „publikuj”. 5. Nie ufaj otwartym sieciom Wi-Fi Hotspoty stały się dzisiaj dostępne już niemal w każdej większej miejscowości w Polsce. Ten rodzaj połączenia z siecią, mimo że bardzo wygodny, niesie za sobą również kilka niebezpieczeństw, np. tzw. ataku „man in the middle”. Przykładowo, korzystając z bezpłatnego, otwartego połączenia Wi-Fi w restauracji czy centrum handlowym, osoba siedząca kilka metrów od nas, jest w stanie przejąć wszystkie przesyłane dane. Wystarczy jedynie podsunięcie fałszywego klucza dostępu. Wobec tego najlepiej jest korzystać z bezpiecznych i zaufanych hotspotów, które wymagają podania nazwy użytkownika i hasła. 6. Zabezpieczaj urządzenia mobilne Pobranie niechcianej i potencjalnie niebezpiecznej aplikacji, brak zabezpieczenia telefonu hasłem, nieaktualny system operacyjny – to zaniedbania, które mogą prowadzić do ataku na urządzenie mobilne. Ilość przechowywanych w urządzeniu poufnych danych sprawia, że ten rodzaj ataku jest jednym z najszybciej rozwijających się segmentów działań cyberprzestępców. Tym bardziej, że liczba smartfonów w Polsce rośnie z miesiąca na miesiąc - obecnie już ponad 66 proc. osób posiada smartfon lub telefon z dostępem do Internetu. Sprawdź też: Na podstawie materiałów prasowych przygotowanych przez ekspertów Grey Wizard
Autor: Jerzy Kowalski Negatywne opinie, komentarze, czy inne pomawiające treści, publikowane na forach internetowych, w mediach społecznościowych, oraz opiniotwórczych portalach internetowych, stały się plagą polskiego Internetu. Jako firma zajmująca się Ochroną Wizerunku w Internecie, otrzymujemy często desperackie prośby o pomoc w usuwaniu negatywnych opinii, komentarzy i innych treści z Internetu (<- kliknij aby dowiedzieć się więcej o usłudze). Tego typu zapytania, zdarzają się nam ostatnimi czasy z coraz większą częstotliwością, i dlatego właśnie postanowiłem napisać kilka słów na naszym blogu, na temat problemu z negatywnymi opiniami w Polskim Internecie. Przy okazji spróbuję także uzmysłowić naszym czytelnikom, jak ważny jest monitoring internetu , dzięki któremu możemy szybko i skutecznie przeciwdziałać rozpowszechnianiu się negatywnego wizerunku w Internecie. Problem z negatywnymi opiniami w Internecie W mojej opinii, problem z negatywnymi treściami, publikowanymi przez tzw. „hejterów” w Internecie, wynika bezpośrednio z braku jednoznacznych regulacji prawnych, w zakresie usuwania negatywnych opinii, komentarzy i innych tego typu pomawiających wpisów z internetu. Brak należytych regulacji w tym zakresie, przekłada się bezpośrednio na opieszałość, oraz brak należytych reakcji na wezwania do usunięcia treści, jakie zdesperowani właściciele pomawianych firm, kierują do administracji for oraz „opiniotwórczych” portali internetowych. Ciche przyzwolenie osób zarządzających tego typu stronami www, na obsmarowywanie za ich pośrednictwem firm, instytucji (oraz osób prywatnych!), prowokuje z kolei kolejnych hejterów, i tak nakręca się cała ta „internetowa spirala nienawiści”. [box type=”info”]Także masz problem z negatywnymi opiniami, komentarzami, lub innymi tego typu pomawiającymi treściami opublikowanymi w Internecie? Skontaktuj się z nami już teraz, a my w ciągu 24 godzin, zaproponujemy skuteczne rozwiązanie Twojego problemu wizerunkowego.[/box] Negatywna opinia w Internecie Warto zacząć od tego, że dobry wizerunek firma buduje latami, a pojedynczy negatywny wpis, opinia, czy komentarz, może ją zniszczyć zaledwie w kilka sekund. Każdy kto chce zaszkodzić reputacji danej firmy, podejmując minimalny wysiłek, może po wielokroć dodawać negatywne treści na forum internetowym czy też portalu z opiniami, i niestety w zdecydowanej większości przypadków nikt tych negatywnych opinii w żaden sposób nie weryfikuje pod kątem faktów. Dlatego niejednokrotnie zdarza się, że publikowane w internecie informacje, przedstawiają całkiem dobre firmy, wyłącznie w negatywnym świetle, drobne wpadki pracodawców lub obsługi klienta są znacznie wyolbrzymione, a przypisywane firmie zarzuty są stronnicze lub nawet zwyczajnie wymyślone. Wiele z publikowanych w Internecie negatywnych opinii, komentarzy, czy innych treści to zwykłe pomówienia konkurencji, lub też złośliwość byłych (lub obecnych!) pracowników. Ze statystyk prowadzonych przez naszą firmę wynika, iż ponad połowa publikowanych w siec negatywnych opinii to pomówienia konkurencji, lub też złośliwość byłych (lub obecnych!) pracowników danej firmy. W takich przypadkach negatywna opinia jest często orężem obusiecznym – gdy pomawiana osoba zorientuje się kto stoi za umieszczeniem negatywnego wpisu (a internet wbrew pozorom, nie jest anonimowy!), często rewanżuje się także publikując negatywne opinie. Tworzy się więc zamknięte koło wzajemnych nieprawdziwych oskarżeń, wyrażanych w coraz to bardziej dosadnych wpisach, które to w konsekwencji wyniszcza obie firmy, i niejednokrotnie prowadzi strony konfliktu na drogę postępowania sądowego. O ile bowiem dodanie negatywnego wpisu nie stanowi problemu, o tyle już jego usunięcie (nawet przez samego autora) może stanowić nie lada problem. Warto więc zastanowić się przed opublikowaniem złośliwej negatywnej opinii dotyczącej konkurencji, ponieważ tylko kwestią czasu jest aby negatywne skutki tego wpisu dosięgły także jego autora. Siła negatywnych opinii w Internecie Duża część przedsiębiorców nie zdaje sobie sprawy z zagrożenia jakie niosą negatywne opinie, komentarze, i inne tego typu pomawiające treści publikowane w Internecie, dla wizerunku firmy, a w konsekwencji dla jej funkcjonowania oraz dochodów. Negatywny wpis opublikowany na dużym portalu horyzontalnym, na blogu, w social mediach, lub forum internetowym, z czasem pozycjonuje się w sposób samoistny, i zacznie wyświetlać w wynikach wyszukiwania Google (być może nawet powyżej linku kierującego do strony firmowej!). W konsekwencje negatywnego wizerunku w TOP10 Google, firma może stracić wielu potencjalnych klientów oraz kontrahentów, co z czasem doprowadzi ją do skraju bankructwa! [box]Według ankiety przeprowadzonej przez ChannelAdvisor: 92% konsumentów czyta opinie w Internecie, 75% Internautów ufa informacjom znalezionym w Internecie, 40% z nich twierdzi, iż opinie znalezione w Internecie były decydującym czynnikiem wpływającym na zakup.[/box] Powyższe dane mówią więc same za siebie – przedsiębiorca nie może lekceważyć negatywnych opinii, komentarzy i innych ponawiających treści, publikowanych na temat jego firmy w Internecie, i winnien czym prędzej takie wpisy neutralizować: usuwać, lub depozycjonować. Dlaczego tak trudno pozbyć się negatywnych opinii z Internetu? Tak jak już wspominałem, administratorzy portali udostępniających opinie, są pod względem ich usuwania często opieszałe. Osoby odpowiedzialne za content na stronie, niechętnie godzą się na usunięcie negatywnych wpisów, ponieważ ich portale zostały stworzone właśnie w celu, zamieszczania tego typu (przeważnie negatywnych) treści. Gdyby więc administratorzy usuwali każdy negatywną opinię, komentarzy czy inną pomawiający wpis na życzenie, to cała koncepcja istnienia portali „opiniotwórczych” nie miała by przecież sensu. Dlatego admini negatywnych opinii usuwać nie chcą, i zazwyczaj w maksymalny sposób próbują to utrudniać osobie zgłaszającej wątpliwości do do danego wpisu, lub po prostu nie zwracają uwagi na prośby/wezwania do usunięcia treści. Niektóre portale zarabiają wręcz na negatywnych wpisach, i zdarzają się więc propozycje, iż pomawiany przedsiębiorca w odpowiedzi na swoje zgłoszenie, otrzymuje ofertę usunięcia negatywnego wpisu/opinii (w zamian za wysoką gratyfikacje pieniężną, lub też możliwość wykupienia „abonamentu” ochronnego). Z doświadczenia dodam, że większość for internetowych, grup dyskusyjnych czy portali opiniotwórczych, nie udostępnia kontaktowego numeru telefonu, a jeśli nawet podaje takowy, to przeważnie i tak nikt telefonu nie odbiera. Pozostaje nam więc korespondencja mailowa lub listowna, i czekanie na odpowiedź administratora witryny, który zazwyczaj nie kwapi się do udzielenia odpowiedzi w sprawie negatywnej opinii. Zdarza się jednak, iż w przypadku niektórych portali opiniotwórczych, nie ma nawet możliwości kontaktu w formie mailowej, czy jakiejkolwiek innej (portal zarejestrowany jest pod fikcyjnym adresem, gdzieś poza granicami UE). Pozostaje nam wówczas zgłoszenie sprawy do prokuratury, z nadzieją, iż śledczym uda się ustalić dane administratora witryny – co niestety nieczęsto się zdarza. [box type=”info”]Także masz problem z negatywnymi opiniami, komentarzami, lub innymi tego typu pomawiającymi treściami opublikowanymi w Internecie? Skontaktuj się z nami już teraz, a my w ciągu 24 godzin, zaproponujemy skuteczne rozwiązanie Twojego problemu wizerunkowego.[/box] Co zrobić aby usunąć negatywny wpis z internetu? Teoretycznie aby usunąć negatywny wpis, opinię, czy komentarz, należy skontaktować się z administracją witryny, na której pomawiająca wpisy zostały opublikowane. Procedury określone przez Ustawodawcę wymagają, aby zgłoszenia dokonać w formie wiarygodnej wiadomości. Najlepiej więc uzasadniając prośbę o usunięcie negatywnej treści, powołać się na obowiązujące przepisy prawa, lub na niezgodność z regulaminem danego serwisu. Dla uwiarygodnienia wezwanie, dobrze jest także wyjaśnić szczegółowo okoliczności, towarzyszące opublikowaniu danego negatywnego wpisu. Usuwanie negatywnych treści, może wydawać się więc stosunkowo proste, niestety takie nie jest… W praktyce usuwanie pomawiających opinii, komentarzy, czy innych treści, jest często proces długotrwałym i niezbyt nieprzyjemnym dla zgłaszającego. Przyczyny takiego stanu rzeczy, starałem się wyjaśnić powyżej w akapicie zatytułowanym „Dlaczego tak trudno pozbyć się negatywnych opinii z Internetu?”. Aby więc osiągnąć zamierzony cel, i usunąć pomawiającą opinię, należy uzbroić się w duże zasoby cierpliwości. Co jeszcze mogę zrobić aby usunąć negatywny wpis z internetu? Możliwość zgłoszenie negatywnej treści do administracji serwisu, nie wyczerpuje oczywiście możliwości pomawianego podmiotu. Można także skierować sprawę na drogę postępowania sądowego, ale ze względu na wspominaną już przeze mnie, niedoskonałość prawa w tym zakresie, a także opieszałość polskich sądów, należy się spodziewać długiego (nawet wieloletniego) procesu sądowego, który nie zawsze przyniesie oczekiwany rezultat. W czasie, w którym sprawa będzie „zalegała” w sądzie, ze względu na widoczność pomawianych opinii w wynikach wyszukiwania, firma może ponieść poważne, często nieodwracalne już straty wizerunkowe, które mogą czasem decydować wręcz o „być albo nie być” oczernionej firmy na rynku. Sprawę usunięcia negatywnych wpisów można także zlecić firmom zajmującym się wizerunkiem w Internecie (takim jak nasza 😉 ), które dzięki doświadczeniu oraz odpowiedniemu zapleczu kadrowo-informatyczno-prawnemu, szybko i skutecznie uporają się z kryzysem wizerunkowym. Jeśli więc Twoja firma ucierpiała na skutek negatywnej opinii, komentarza, czy innej tego typu oczerniającej treści – skontaktuj się z nami, a my szybko pomożemy uporać się z problemem wizerunkowym.
Który multipleks obejmuje Polsat i TVN? Standard DVB-T obowiązuje w Polsce od 2010 roku. Obraz ma kodowanie MPEG-4, dźwięk nadawany jest w systemie Dolby Digital Plus (E-AC3) a większość programów, które nadawane są w tym systemie jest w standardowej rozdzielczości (SD). Wszystkie programy nadawane są z pięciu multipleksów (1,2,3,4,8). Multipleks numer 1 obejmuje takie programy jak: Stopklatka TV, Fokus TV, TVP ABC, TV Trwam, ATM Rozrywka, Eska TV, Polo TV, TTV. Multipleks numer 2: TVN, TVN 7, Polsat, Super Polsat, TV Puls, TV Puls 2, TV 4, TV 6. Multipleks numer 3: TVP 1 HD, TVP 2 HD, TVP Info HD, TVP3 (Regionalna), TVP Historia, TVP Sport HD. Multipleks numer 4 obejmuje płatną ofertę kanałów. Bezpłatny jest jedynie program Wydarzenia 24. Multipleks numer 8 to programy: TVP Kultura HD, TVP Rozrywka, Telewizja WP, Nowa TV, Zoom TV, Metro. Pieniądze to nie wszystko. Maciej Szlinder Dlaczego następują zmiany w naziemnej telewizji cyfrowej? W marcu 2022 roku rozpoczęła się zmiana standardu w naziemnej telewizji cyfrowej - z DVB-T na DVB-T2/HEVC. Zmiana na została wymuszona przez technologię 5G związaną z telefonią komórkową - ponieważ zawęża ona liczbę kanałów dostępnych do wykorzystania przez telewizję naziemną. Jedną z głównych zmian jest standard obrazu HEVC, który umożliwia "załadowanie" większej liczby programów na jednym multipleksie telewizji naziemnej. Mogą być one także w lepszej rozdzielczości - HD czy 4K (jeśli nadawcy się na to zdecydują). Dzięki tej zmianie można również przesyłać dodatkowe usługi wykorzystując tzw. telewizję hybrydową Hbb TV. Sprzeciw prywatnych nadawców Obecnie trzy ogólnopolskie multipleksy nadające w paśmie UHF są objęte przejściem na system DVB-T2 - multipleks 1, 2 i 4. Multipleks, który również miał zmienić system nadawania - na razie nie przechodzi na DVB-T2. Zmiana ta została opóźniona - co spotkało się z dużym sprzeciwem ze strony prywatnych nadawców: TVN, Polsat, Kino Polska i TV Puls. Nie ma również informacji kiedy na DVB-T2 przejdzie multipleks 8 (nadający w paśmie VHF). 27 czerwca to kolejny etap. Które województwa obejmie zmiana? Zmiana nadawania odbywa się w czterech etapach - w drugim kwartale bieżącego roku. Na ten moment zostały przełączone w 12 województwach: od 28 marca 2022 roku: lubuskie, dolnośląskie od 25 kwietnia 2022 roku: kujawsko-pomorskie, pomorskie, zachodniopomorskie, wielkopolskie od 23 maja 2022 roku: podkarpackie, małopolskie, śląskie, świętokrzyskie, opolskie, łódzkie Czwarty etap został zaplanowany na 27 czerwca 2022 roku i obejmie cztery województwa: mazowieckie, podlaskie, lubelskie i warmińsko-mazurskie. Sonda Czy masz już cyfrowy dekoder w standardzie DVB-T2 HEVC? Nowy telewizor lub dekoder? Jak po zmianach odbierać naziemną telewizję cyfrową? Do odbioru naziemnej telewizji cyfrowej w standardzie DVB-T2 potrzebny jest telewizor lub dekoder obsługujący ten standard - większość nowych odbiorników jest do tego przystosowana. Każda osoba, która zamiast ulubionych kanałów widzi czarny ekran i ma problem z odbiorem - może skorzystać z rządowego programu dofinansowania do zakupu telewizora (250 zł) lub dekodera (100 zł). Wymiana anteny telewizyjnej również nie jest konieczna - sygnał DVB-T2 HEVC jest nadawany w paśmie UHF (tym samym, co DVB-T).
fot. Jeśli – podobnie jak my – nie potraficie już obyć się bez internetu, a wszystko, co was interesuje, zamiast w książkach sprawdzacie najpierw w „googlu”, miejcie się na baczności: nie wszystkie tematy i frazy warto wpisywać do wyszukiwarki. Czego nie „googlować”? Od nieprzyjemnych dla oka i powodujących koszmary do niebezpiecznych i mogących sprawić, że któregoś dnia do naszych drzwi zapuka policja – takie są kwestie, które znajdziecie w tej galerii, a których zdecydowanie odradzamy wyszukiwać w sieci. Pominęliśmy w nich sprawy oczywiste, związane z pornografią i przemocą, które z samej już definicji nie powinny wzbudzać w nas chęci surfowania po internecie, a także poszczególne, dość strasznie wyglądające objawy chorób. Trzeba bowiem pamiętać o jednym: w internecie łatwo jest zabrnąć tam, gdzie znajdują się treści szokujące, straszne, niebezpieczne lub niepokojące. Czasem wystarczy tylko jeden niewłaściwy klik, jedno nierozważne naciśnięcie entera. Ciekawość to pierwszy stopień do piekła – to powiedzenie zyskuje nowy wymiar przy tematach, które zgromadziliśmy w tej galerii… Batalia o biedronkowe Świeżaki, czyli na czym polega fenomen Groszka Grzesia i Bakłażanka Błażejka?
czego nie ma w internecie