a odkurzacz w ciemnym kącie o sprzątaniu będzie śnić. (głaszczemy dziecko po głowie, przytulamy się do niego) Rybki. Raz rybki w morzu brały ślub (rysujemy na plecach dziecka faliste linie) i tak chlupały: chlup, chlup, chlup. (lekko stukamy w nie rozluźnionymi dłońmi) A wtem wieloryb wielki wpadł (masujemy całe plecy) Dziecko słucha krótkiej charakterystyki dzikich zwierząt żyjących w Polsce: niedźwiedź, żmija, wilk, dzik, sarna, łoś, bielik. Rodzic może skorzystać z poniższych informacji: Niedźwiedź brunatny – drapieżny ssak. Jego sierść ma kolor ciemnobrązowy. Można go spotkać w polskich górach (głównie w Bieszczadach i Tatrach). Remember Me - Gabriels zobacz tekst, tłumaczenie piosenki, obejrzyj teledysk. Na odsłonie znajdują się słowa utworu - Remember Me. Tatuś - ojciec, mąż, który ceni swoją prywatność, więc damy mu ten komfort. Aluś - Alex , polsko - ghanijska mieszanka wybuchowa, dynamicik i nasz największy cud 💞 oraz ogromny motywator do życia :) Zapraszamy w nasz pełen kolorów świat w którym nie zabraknie nudy i dystansu do samego siebie :) Dzieci rolują chustę w dłoniach tak, by utworzyć jak najmniejsze koło. Recytują rymowankę: Raz rybki w morzu brały ślub Dzieci cofają się, rozwijając chustę, i tak chlupały, chlup,chlup, chlup. robią fale, w dół i w górę, A wtem wieloryb wielki wpadł podnoszą w górę i trzymają, Raz rybki w wodzie brały ślub Chlapały wodą chlup chlup chlup A gdy wieloryb wielki wpadł To cale towarzystwo zjadł https: . 1. pioseneczka: Stary Donald farmę miał, Ija, ija, o! A na tej farmie krowy miał, Ija, ija, o! Muu, muu tam, muu, muu tu. Wszędzie muu, muu, muu. Stary Donald farmę miał, Ija, ija, o! potem zamiast krów: kaczka (kwa, kwa), gęsi (gę, gę), świnki (chrum, chrum) pieski (hau, hau), kotki (miau, miau), myszki (pii, pii) 2. "Swinki muszą iść spać" - podobno przy liczeniu palców u nóg Moje Świnki muszą już iść spać, Powiedziała mama Świnka Muszę je policzyć i sprawdzić czy wszystkie do domu wróciły Jedna mała świnka, dwie małe świnki, trzy małe świnki, moje słodkie dziewczynki. cztery małe świnki, pięć małych świnek Tak, wszystkie juz są, pięć moich dziewczynek. Najukochańsze świnki na świecie, raz, dwa, trzy, cztery pięć. 3. kołysanka Był sobie król, był sobie paź i była też królewna. Żyli wśród róż, nie znali burz, rzecz najzupełniej pewna. Żyli wśród róż, nie znali burz, rzecz najzupełniej pewna. Kochał ją król, kochał ją paź, kochali ją oboje. I ona też kochała ich, kochali się we troje. I ona też kochała ich, kochali się we troje. Lecz srogi los, okrutna śmierć w udziale im przypadła. (trochę drastyczne... ) Króla zjadł pies, pazia zjadł kot, królewnę myszka zjadła. Króla zjadł pies, pazia zjadł kot, królewnę myszka zjadła. Lecz żeby ci nie było żal, dziecino ma kochana. Z cukru był król, z piernika paź, królewna z marcepana. Z cukru był król, z piernika paź, królewna z marcepana. Po raz kolejny pogoda nie pozwoliła przeprowadzić w plenerze organizowanego przez Ośrodek Kultury Gminy Tomice Rodzinnego Pikniku Rybnego. Impreza, oczywiście ze wszech miar udana, odbyła się w sali widowiskowej. W niedzielę ( o godzinie w sali OKGT zebrali się dzieci z rodzicami, a na scenie i przy niej artyści szybko zainicjowali dobrą zabawę, aktywując najmłodszych uczestników, którzy na rozgrzewkę pokrzyczeli, potupali nogami, dając upust kumulowanej energii. Gdy ze spokojem zasiedli, mogli wziąć udział w uczcie dla oka i ucha. Spotkanie rozpoczęło się od widowiska muzycznego „Jak z bajki”, będącego podróżą po bajkowych piosenkach. Spektakl teatralny „Raz rybki w morzu brały ślub” przedstawił dzieciom stworzenia żyjące w wodzie i zasygnalizował potrzebę dbania o środowisko. Uczestnicy – zarówno młodsi jak i starsi – wzięli udział w szeregi zabaw: rodzinnych animacjach, rybnej zgaduj zgadule, podczas której trzeba było się wykazać wiedzą na temat przedstawianych ryb, wodnych eksperymentach, pokazie baniek mydlanych. Dodatkowo w balonowym zoo można było zamówić wymarzone zwierzę – od łagodnych po najgroźniejsze. Program obejmował także widowisko muzyczne „Ale to już było”, podczas którego piosenki z lat 70-tych i 80-tych zaśpiewała Małgorzata Szybisty. W trakcie Pikniku działało stoisko ekodoradcy. Dzieci rozwiązywały przy nim krzyżówki, rebusy. Kilkoro z nich wylosowało „ekologiczne” nagrody. Na koniec imprezy wszyscy uczestnicy mogli skosztować wędzonego karpia ze specjalnie przygotowanego stoiska. Impreza organizowana w ramach operacji „Rodzinne pikniki rybne – czyli organizacja wydarzeń promujących dziedzictwo kulturowe Doliny Karpia” współfinansowanej ze środków Europejskiego Funduszu Morskiego i Rybackiego Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego „Rybactwo i Morze”. i jeszcze z tego watku Agusiek napisał(a):No właśnie, czasem mi pomysłów brak jak zabawić to moje kilkumiesięczne dziecię. Pogooglałam i trochę znalazłam :) Może się komuś jeszcze przyda, a może macie jakieś swoje sprawdzone zabawy Sroczka kaszkę warzyła. Bierzesz w swoją dłoń rączkę dziecka i mówisz: „Tu, tu, tu sroczka kaszkę warzyła, dzieci swoje karmiła. Temu dała do dzbanuszka, temu dała do garnuszka, temu dała na miseczkę, temu dała na łyżeczkę. A temu nic nie dała, tylko – frrrr – odleciała”. Przy słowach „tu, tu, tu” kreślisz kółka we wnętrzu dłoni dziecka, możesz też delikatnie w nią stukać. Potem, przy słowach: „Temu dała do dzbanuszka, temu dała do garnuszka...” masujesz poszczególne paluszki – przeciągasz po nich swoimi palcami, delikatnie ugniatasz itd. Gdy robisz „frrrr”, przebierasz palcami w powietrzu (jakbyś grała na pianinie) i przesuwasz rękę jak najdalej, naśladując ptaszka. Dotykanie wnętrza dłoni dziecka uwrażliwia je i sprawia, że coraz częściej rozluźnia zaciśnięte piąstki. A gdy dotykasz paluszków maluszka, powoli buduje w umyśle mapę swojego ciała. Próbując Cię naśladować, uczy się jednocześnie panować nad własnymi rękami. Kosi, kosi łapci. Bierzesz rączki malca w swoje dłonie i łączysz je w rytm piosenki: „Kosi, kosi łapci, pojedziem do babci, babcia da nam mleczka, a dziadek ciasteczka”. Przy tej zabawie pokazujesz dziecku, że ma ręce i może robić z nich użytek. Gdy samodzielnie zaczyna klaskać, doskonali koordynację. Uczy się również mówić (rymy!). Trumf, trumf Misia Bela. Z dwu-, trzyletnim dzieckiem możesz się bawić także w „Trumf, trumf Misia Bela, Misia Kasia Konfacela. Misia a, Misia be, Misia Kasia Kon-Fa-Ce”. Sadzasz malca na kolanach tyłem do siebie i trzymasz jego ręce. Pomagasz mu „wcelować” w dłonie siedzącego naprzeciwko taty. Przy słowach „trumf, trumf” tata i maluch (z Twoją pomocą) dwukrotnie klaszczą w dłonie, a potem na przemian łączą swoje ręce (prawa z prawą, lewa z lewą, zupełnie tak, jakby przybijali „piątkę”). Jedzie, jedzie pan, pan... Sadzasz malca na kolanach przodem do siebie. Trzymając go, recytujesz tekst: „Jedzie, jedzie pan, pan, na koniku sam, sam. Przez góry, przez góry, przez lasy, przez lasy, róóóów!”. Rytmicznie, ale lekko podrzucasz go na kolanach. Przy słowie „rów” rozłączasz swoje nogi, by maluszek mógł „wpaść” w powstałą w ten sposób przestrzeń (oczywiście przez cały czas trzymasz go pod paszkami). Zabawa doskonali zmysł równowagi i jest ważna dla rozwoju układu nerwowego dziecka. I wierszyk o sroczce: Sroczka kaszkę warzyła i ogonek sparzyła prędko dzieci po wodę dam wam kaszki w nagrodę Temu dała na łyżeczkę temu dała na miseczkę temu dała w rondeleczek temu dała w garnuszeczek a temu nic nie dała tylko tylko frrrrrr poleciała i usiadła tu (dotykamy noska dziecka) tu raz tu dwa , tu raz tu dwa (jak się to mówi to dotyka się dziecko na raz w ramię na dwa w dłoń) aaaaa tu zimna woda (i wtedy łaskoczemy dzieciaczka pod paszkami) Agusiek napisał(a):I wierszyk o Panu: Jedzie, jedzie pan, pan, na koniku sam, sam. Za nim jedzie chłop, chłop, na koniku hop! hop! Jedzie, jedzie ba-ba i z konika spa-da! ewasia napisał(a):Wierszyki masazyki (ze strony tvn - style) Czapla Chodziła czapla po desce, opowiedzieć ci jeszcze? Chodziła czapla... Dziecko zwrócone do nas twarzą. Spacerujemy palcami wskazującymi po ręce dziecka. Na życzenie dziecka – kontynuujemy (na całym ciałku dziecka). Tu płynie rzeczka Tu płynie rzeczka, Tędy przeszła pani na szpileczkach. Tu stąpały słonie I biegały konie. Wtem przemknęła szczypaweczka, Zaświeciły dwa słoneczka, Spadł drobniutki deszczyk. Czy Cię przeszedł dreszczyk? Wzdłuż kręgosłupa rysujemy z góry na dół falistą linię; szybko kroczymy po plecach opuszkami palców wskazujących; powoli kroczymy wewnętrzną stroną dłoni; szybko, z wyczuciem stukamy dłońmi zwiniętymi w pięści; delikatnie szczypiąc wędrujemy po plecach na skos; powoli zataczamy dłońmi koła, aż poczujemy ciepło; leciutko stukamy opuszkami palców na dole pleców dziecka niespodziewanie, delikatnie szczypiemy dziecko w kark Maszyna do pisania Wkręcamy papier do maszyny do pisania. Wygładzamy kartkę papieru i piszemy: „A...B...C..., kropka, przecinek” i... przesuwamy wałek. Dziecko leży na brzuszku / siedzi zwrócone do nas plecami, ostrożnie „przekręcamy” uszka dziecka do przodu. Gładzimy plecy wewnętrzną stroną dłoni, piszemy palcem duże litery: A, B, C, stawiamy kropkę, przecinek. Chwytamy dziecko za głowę, z wyczuciem, lecz stanowczo przechylamy je na bok, tak aby – asekurowane przez nas – przewróciło się. i jeszcze inne znajduja sie tu Joasia_D napisał(a):Przyszła myszka Przyszła myszka do braciszka. Tu zajrzała, tam wskoczyła, a na koniec tu się skryła. na plecach dziecka wykonujemy posuwiste ruchy opuszkami złączonych palców; lekko drapiemy dziecko za jednym uchem, następnie za drugim; wsuwamy palec za kołnierzyk *** Pajączek Wspinał się pajączek po rynnie. Spadł wielki deszcz i zmył pajączka. Zaświeciło słoneczko Wysuszyło pajączka, rynnę i... Wspinał się pajączek po rynnie... kroczymy palcami po plecach dziecka, od dołu ku górze; przykładamy do nich obie dłonie i szybko przesuwamy je w dół; masujemy plecy ruchem okrężnym, aż poczujemy ciepło; zaczynamy od początku *** Tu płynie rzeczka Tu płynie rzeczka, Tędy przeszła pani na szpileczkach. Tu stąpały słonie I biegały konie. Wtem przemknęła szczypaweczka, Zaświeciły dwa słoneczka, Spadł drobniutki deszczyk. Czy Cię przeszedł dreszczyk? wzdłuż kręgosłupa rysujemy z góry na dół falistą linię; szybko kroczymy po plecach opuszkami palców wskazujących; powoli kroczymy wewnętrzną stroną dłoni; szybko, z wyczuciem stukamy dłońmi zwiniętymi w pięści; delikatnie szczypiąc wędrujemy po plecach na skos; powoli zataczamy dłońmi koła, aż poczujemy ciepło; leciutko stukamy opuszkami palców na dole pleców dziecka niespodziewanie, delikatnie szczypiemy dziecko w kark Joasia_D napisał(a):Jesień Drzewom we włosy dmucha wiatr, A deszczyk kropi: kap, kap, kap. Krople kapią równiuteńko, Szepczą cicho: "mój maleńki", Śpij już, śpij, już śpij, już śpij; Leci listek, leci przez świat Gdzieś tam na ziemię cicho spadł. Leci drugi, leci trzeci, Biegną zbierać listki dzieci. No, a potem wszystkie liście Układają w piękne kiście. dziecko jest zwrócone do nas plecami, dmuchamy w jego włosy; delikatnie opukujemy jego plecy; głaszczemy dziecko po włosach i ramionach; wodzimy opuszkami po plecach dziecka; lekko naciskamy jedno miejsce; wędrujemy opuszkami palców dwa razy; szybko, z wyczuciem stukamy wszystkimi palcami; głaszczemy dziecko po plecach. ewasia napisał(a):i jeszcze kilka, do tych niestety nie mam opisu ale zawsze mozna cos wymyslic PLACEK Baba placek ugniatała, wyciskała, wałkowała raz na prawo, raz na lewo potem trochę w przód i w tył: żeby placek dobry był. Cicho... cicho... placek rośnie w ciepłym piecu u babuni. A gdy będzie upieczony każdy brzuszek zadowoli. IDZIE PANI, WIETRZYK WIEJE Idzie pani tup tup tup, dziadek z laską stuk stuk stuk, skacze dziecko hop hop hop, żaba robi długi skok. Wietrzyk wieje fiut fiut fiut, kropi deszczyk chlup chlup chlup, a grad w szyby łup łup łup. Świeci słonko, wieje wietrzyk, pada deszczyk czujesz dreszczyk? LIST DO BABCI Kochana Piszę ci, że mamy w domu Kotek chodzi, kotek skacze, kotek drapie, kotek chrapie. Składamy list, naklejamy znaczek i zanosimy na pocztę. LIST DO CIOCI HALINKI Do cioci Halinki: Posyłam ci malinki, maliny kłują, drapią, spadają i się rozgniatają. Pakujemy maliny do pudełka, naklejamy taśmę, znaczek, przybijamy pieczątkę i wysyłamy. IDZIE, IDZIE Idzie, idzie stonoga, stonoga, stonoga, a tu...noga. Idzie, idzie malec, malec, a tu... palec. Idzie, idzie koń, koń, koń, atu...dłoń. Leci, leci sowa, a tu...głowa. PRAWA-LEWA Posmaruję prawą nogę, żeby poszła w długą drogę, nakremuję lewą nogę, bo na jednej iść nie mogę. Twoją małą, prawą nóżkę wnet położę na poduszkę, a dla twojej lewej nóżki mam masażyk na paluszki. Pomasuję ci paluszki u twej małej, lewej nóżki. Prawa nóżka też je ma. Kto je pomasuje? Ja! MYSZKA I SER Skrobie serek myszka mała, bardzo dużo naskrobała. Teraz ser do norki niesie, a część na wózeczku wiezie. Równo w norce go rozkłada, myszek cieszy się gromada, z apetytem gładzą brzuszki aż z radością tupią nóżki. A gdy serek cały zjadły do sny szybko się pokładły. ewasia napisał(a):Zabawy paluszkowe ZAJACZEK Tutaj są zajączka uszy. (Podnosimy zajęcze uszy. Po pewnym czasie, gdy dziecko osłucha się już z wierszykiem zachęcamy je by nas naśladowało.) A tu jego nos. (Dotykamy swojego kciuka. Potem dotykamy noska dziecka lub prosimy aby nam pokazało, gdzie go ma.) W taki sposób kica, (Zginamy i wyprostowujemy kilkakrotnie rękę w nadgarstku. Prosimy dziecko, aby też tak spróbowało.) Gdziekolwiek się znajduje. W taki sposób przymila się, (Przytulamy zajączka do swojej brody, głaszczemy palcami policzek dziecka i zachęcamy je, aby odwzajemniało ten czuły gest.) Zamyka oczy i idzie spać, (Zamykamy swoje oczy. Prosimy by dziecko zrobiło to samo co zajączek.) Ze schowanymi łapkami. (Głaszczemy zajączka. Chowamy rączki dziecka pod kołderkę. Całujemy serdecznie dziecko. ) RĄCZKA Ten pierwszy- to nasz dziadziuś. A obok- babunia. Największy- to tatuś. A przy nim- mamunia. A to jest- dziecinka mała! Tralalala la la... A to- moja rączka cała! Tralalala la la...! (Początkowo mamy dłoń zwiniętą w pięść, odginamy kolejno palce, zaczynając od kciuka. I znowu zapraszamy do zabawy. Tym razem wierszyki masażyki! Teksty wierszyków masażyków wraz ze sposobem ich pokazywania wywodzą się z tradycyjnych zabaw oraz książek: M. Bogdanowicz "Przytulanki, czyli wierszyki na dziecięce masażyki", B. Kołodziejski "Utulanki czyli piosenki na dziecięce masażyki", A. Półtorak "Szmatki z tęczowej szufladki. Wierszyki do masażyków i zabaw paluszkowych". Aby było nam wesoło, Babcia placek ugniatała, Bajka o raku z tataraku, Drzewa, Fryzjer, Idą słonie, Idzie myszka, Idzie pani, wietrzyk wieje, Imię, Kominiarz, Lata mucha..., List do babci, Listek, Mama córkę myła, żeby czysta była, Odkurzacz, Pisze Pani na maszynie, Pizza, Płynie, wije się rzeczka, Podkóweczka, Prawa-lewa, Raz rybki w morzu brały ślub, Słoneczko świeci, Słoń na wycieczce, Stonoga, Świeci gwiazdka, Świerszcz, Wąż, Wspinał się pajączek po rynnie Zobacz również inne zabawy: Zabawy paluszkowe, Rysowane wierszyki, Zabawy ruchowe- tradycyjne, Zabawy z pokazywaniem. Aby było nam wesoło Aby było nam wesoło, masujemy swoje czoło. Raz i dwa, raz i dwa, ładne czoło Kasia ma! Teraz oczy, pod oczami, i pod nosem, pod wargami. Język w górę, raz i dwa, ładny język Kasia ma. Uśmiech - ryjek, uśmiech - ryjek, zaraz buzia się ożywi! Raz i dwa, raz i dwa, ładną buzię Kasia ma! Pogładź główkę, tylko... swoją! brodę, nosek oraz czoło. Poszczyp teraz swoją twarz, popatrz na mnie, czy mnie znasz? Powiedz: tata, mama, lala, zanuć lali: la- la- la - la. Otwórz buzię, zamknij ładnie, bo Ci mucha w gardło wpadnie! W buzi język i ząbeczki, tam wpadają cukiereczki! Otwórz buzię, zamknij oczy! zaraz tam cukierek wskoczy! Raz i dwa, raz i trzy! Czy to Kasiu jesteś Ty? Babcia placek ugniatała [B. Kołodziejski] Babcia placek ugniatała, (Naciskamy plecy dziecka płasko ułożonymi dłońmi) wyciskała, wałkowała. (ściskamy dziecko za boki, przesuwamy płasko obie dłonie jednocześnie) raz na prawo, raz na lewo. (przesuwamy dłonie w odpowiednich kierunkach) Potem trochę w przód i w tył, żeby placek równy był. Cicho... cicho... placek rośnie (nakrywamy dziecko rękoma lub całym ciałem) w ciepłym piecu u babuni. A gdy będzie upieczony (głaszczemy dziecko po plecach) każdy brzuch zadowolony. Bajka o raku z tataraku (D. Szlagowska) Idzie rak, wielki rak, (Kroczymy dwoma palcami po ciele dziecka) jak uszczypnie, będzie znak. (leciutko szczypiemy) Kroczy rak, wielki rak, (znów kroczymy) raz do przodu, a raz wspak. (kroczymy do przodu, potem do tyłu) Szczypu, szczypu, (delikatnie szczypiemy) drapu, drap, (drapiemy) jak uszczypnie, będzie znak. Panie raku, panie raku, (Kołyszemy i głaszczemy dziecko...) siedź pan lepiej w tataraku. W tataraku nie ma dzieci, niech pan sobie tam posiedzi albo lepiej pośpi chwilkę i nie szczypie przez godzinkę. Chrapu, chrap, (kołyszemy dziecko i naśladujemy chrapanie) chrapu, chrap, zamiast drapu, (leciutko drapiemy) drapu, drap. Ale rak, wielki rak siedzi i rozmyśla tak: skrabnę trochę, drapnę krzynkę, (drapiemy) szczypnę choćby odrobinkę. (szczypiemy) Szczypu, szczypu, (szczypiemy) drapu, drap, (drapiemy) jak uszczypnę, (szczypiemy) będzie znak. Panie raku, panie raku, (Kołyszemy i głaszczemy dziecko...) tak przyjemnie w tataraku. Woda szemrze do snu bajki, wietrzyk mruczy kołysanki. Zapach słodko do snu tuli. Zaśnij, raczku, luli,luli. Drzewa Drzewom we włosy dmucha wiatr, (dmuchamy we włosy) A deszczyk kropi: kap, kap, kap! (delikatnie pukamy palcami w plecy) Leci listek, leci przez świat, (wodzimy opuszkami palców po plecach) gdzieś tam, na ziemię cicho spadł. (lekko naciskamy jedno miejsce) Leci drugi, leci trzeci! (wędrujemy opuszkami palców dwa razy) Biegną zbierać listki dzieci. (uderzamy piąstkami w plecy) No, a potem wszystkie liście, (szybko stukamy wszystkimi palcami) układają w piękne kiście. (głaszczemy po plecach) Fryzjer (W. Chotomska) Od poniedziałku aż do soboty, fryzjer ma bardzo dużo roboty. W poniedziałki -robi przedziałki, we wtorki – strzyże kędziorki, w środy – goli brody, w czwartki, piątki i soboty kręci paniom papiloty. A gdy skończy się fryzjerski tydzień fryzjer w niedzielę za miasto idzie. Siada pod drzewkiem, w zielonym cieniu i te piosenkę gra na grzebieniu. Robię przedziałki – w poniedziałki, strzygę kędziorki- we wtorki, golę brody- we środy, a kręcę paniom papiloty we czwartki, piątki oraz soboty. Idą słonie Idą słonie, (na plecach dziecka kładziemy na zmianę całe dłonie) potem konie. (piąstki) Panieneczki na szpileczkach (palce wskazujące) z gryzącymi pieseczkami. (szczypanie) Świeci słońce, (dłonią zataczamy kółka) płynie rzeczka, (rysujemy linię) pada deszczyk. (wszystkimi palcami) Czujesz dreszczyk? (łaskotanie) Idzie myszka Idzie myszka do braciszka. (idziemy palcami prawej ręki po lewej ręce) Tu wskoczyła. (szybko wsuwamy rękę pod pachę) Tu się skryła. (wsuwamy rękę w rękaw) Idzie pani, wietrzyk wieje Idzie pani: tup, tup, tup, [Dziecko zwrócone do nas plecami. Na przemian z wyczuciem stukamy w jego plecy opuszkami palców wskazujących] dziadek z laską: stuk, stuk, stuk, [delikatnie stukamy zgiętym palcem] skacze dziecko: hop, hop, hop, [naśladujemy dłonią skoki, na przemian opierając ją na przegubie i na palcach] żaba robi długi skok. [z wyczuciem klepiemy dwie odległe części ciała dziecka np. stopy i głowę] Wieje wietrzyk: fiu, fiu, fiu, [dmuchamy w jedno i w drugie ucho dziecka] kropi deszczyk: puk, puk, puk, [delikatnie stukamy w jego plecy wszystkimi palcami] deszcz ze śniegiem: chlup, chlup, chlup, [Klepiemy dziecko po plecach dłońmi złożonymi w „miseczki”] a grad w szyby łup, łup, łup. [lekko stukamy dłońmi zwiniętymi w pięści] Świeci słonko, [gładzimy wewnętrzną stroną dłoni ruchem kolistym] wieje wietrzyk, [Dmuchamy we włosy dziecka] pada deszczyk. [z wyczuciem stukamy opuszkami palców w jego plecy] Czujesz dreszczyk? [leciutko szczypiemy w kark] Imię Tu ma (imię) rączki, tu ma ... nóżki. To jest ... brzuszek, a to paluszki. Na buzi jest oczko, uszko, nosek, minka, a z tyłu są plecki, a na głowie czuprynka! Kominiarz Idzie kominiarz po drabinie niesie ......(imię dziecka, z którym się bawimy) w pelerynie. (idziemy palcami od brzuszka do szyi dziecka) Tu zapuka puk, puk, puk (pukamy palcem w czoło dziecka) Tu zadzwoni (delikatnie pociągamy za jedno uszko) Dzyń, dzyń, dzyń (drugie uszko...) A dzień dobry (łaskoczemy palcem w podbródek) Panie Gilu (łapiemy za nosek) Lata mucha... Lata mucha koło ucha. Lata bąk koło rąk. Lecą ważki koło paszki. Lata pszczoła koło czoła. Lata mucha koło brzucha. Lecą muszki koło nóżki. Biegną mrówki koło główki. Pełznie gąsieniczka dokoła policzka. List do babci (zabawa czeska, oprac. [Dziecko siedzi zwrócone do nas plecami, masujemy jego plecy- „wygładzamy papier listowy”] Kochana babciu. [Piszemy palcem na plecach dziecka] KROPKA. [z wyczuciem naciskamy plecy w jednym miejscu] Piszę Ci, że [kontynuujemy pisanie] mamy w domu kotka. KROPKA. [znów stawiamy kropkę] Kotek chodzi, [kroczymy palcami] kotek skacze, [„skaczemy”, opierając dłoń na przemian na przegubie i palcach] kotek drapie, [delikatnie drapiemy dziecko po plecach] kotek chrapie. [opieramy na nich głowę i udajemy chrapanie] Składamy list [krzyżujemy ręce dziecka] Naklejamy znaczek [dotykamy jego czoła wewnętrzną stroną dłoni] I zanosimy na pocztę [bierzemy dziecko na ręce i spacerujemy z nim] Listek Leci listek, leci przez świat [wędrujemy opuszkami palców dwa razy] Gdzieś tam na ziemię cicho spadł. [lekko naciskamy je w jednym miejscu] Leci drugi, leci trzeci, [szybko, z wyczuciem stukamy wszystkimi palcami] Biegną zbierać listki dzieci. [jak wyżej] No, a potem wszystkie liście [głaszczemy dziecko po plecach] Układają w piękne kiście. [jak wyżej] Mama córkę myła, żeby czysta była (Dzieci siedzą w kole jedno za drugim, tak aby mogły wykonywać ruchy na plecach kolegi.) Mama córkę myła, żeby czysta była. (głaszczemy plecy) Myła długie włosy, (palcami kreślimy linie wzdłuż pleców) plecy szorowała. (przesuwamy palcami od lewej do prawej wzdłuż całych pleców, zaczynając od góry i opuszczając coraz bardziej w dół) Gdy wszystko umyła, (przesuwamy otwartymi dłońmi po plecach) brzuszek masowała. (od tyłu obejmujemy dziecko i masujemy brzuch) Chociaż piana szczypie (lekko szczypiemy całe plecy) trochę w małe oczy, (na plecach rysujemy małe kółeczka) dziewczynka nie płacze, (delikatnie opukujemy plecy opuszkami palców) tylko rączki moczy (opukujemy plecy otwartymi dłońmi) żeby były czyste prania się nie bały, (przesuwamy otwartymi dłońmi po plecach) mamusi w sprzątaniu zawsze pomagały. (bierzemy za ręce i klaszczemy dłońmi dziecka) Odkurzacz (B. Kołodziejski) Szuru szu, szuru szu, (Przesuwamy dłoń swobodnym ruchem po ciele dziecka) pan odkurzacz poszedł w ruch. Jeździ w koło po podłodze, warczy przy tym bardzo srodze. Szuru szu, szuru szu, wjeżdża wszędzie w zakamarki, (wsuwamy dłoń pod pachę, za kołnierz, we włosy itp.) czyści też w najmniejsze szparki. Wszystkie brudy migiem wciąga (naśladujemy palcami zbieranie okruszków) i dokładnie pokój sprząta. Kiedy skończy, zobaczycie, cały pokój zacznie lśnić, (głaszczemy dziecko po całym ciele) a odkurzacz w ciemnym kącie o sprzątaniu będzie śnić. (głaszczemy dziecko po głowie, przytulamy się do niego lub kładziemy głowę na jego plecach) Pisze Pani na maszynie Dzieci siedzą po turecku jedną za drugimi „piszą” palcami na plecach kolegi wierszyk. Pisze pani na maszynie (palcami uderza po plecach), A… B… C…, przecinek (pociąga lekko za ucho prawe), A… B… C…, przecinek (pociąga lekko za ucho lewe), Świeci słońce ( masaż całą dłonią po plecach), Idą konie ( lekkie uderzenia pięściami po plecach), Biegną konie po betonie ( bokiem dłoni uderzają po plecach), Płynie sobie kręta rzeczka (bokiem dłoni krętą linią przesuwamy wzdłuż kręgosłupa) Idą panie na szpileczkach (palcami wskazującymi uderzamy po plecach), Pada, pada drobny deszczyk ( wszystkimi paluszkami lekko uderzmy po plecach), Czujesz dreszczyk? (lekki chwyt za szyję ). Pizza (zabawa włoska, oprac. [Dziecko leży na brzuchu] Najpierw sypiemy mąkę [Przebieramy po jego plecach opuszkami palców obu dłoni] zgarniamy ją [brzegami obu dłoni wykonujemy ruchy zagarniające] lejemy oliwę [rysujemy palcem falistą linię, począwszy od karku aż do dolnej części pleców] dodajemy szczyptę soli [lekko je szczypiemy] no... może dwie, trzy. Wyrabiamy ciasto [z wyczuciem ugniatamy boki dziecka] wałkujemy [wodzimy dłońmi zwiniętymi w pięści po jego plecach w górę i w dół] wygładzamy placek [gładzimy je] i na wierzchu kładziemy: pomidory, [delikatnie stukamy dłońmi zwiniętymi w miseczki] krążki cebuli, [rysujemy koła] oliwki, [naciskamy palcem w kilku miejscach] ... [dziecko samo wymyśla co dodajemy do pizzy] posypujemy serem [szybko muskamy dziecko po plecach opuszkami palców obu dłoni] (parmezanem, mozzarellą) i... buch! do pieca. [Przykrywamy sobą dziecko i na chwilę pozostajemy w tej pozycji-dopóki dziecko ma na to ochotę] Wyjmujemy i kroimy: [Kroimy plecy brzegiem dłoni] dla mamusi, dla tatusia, dla babci, dla brata dla Matyldy... a teraz [dziecko wymyśla, dla kogo jeszcze będą kawałki pizzy] polewamy keczupem, [kreślimy palcem na plecach linię z pętelkami] i... zjadamy... mniam, mniam, mniam. [Gdy rodzice bawią się z dzieckiem, w tym momencie następuje zwykle cała gama połączonych z całowaniem dziecka, delikatnym naśladowaniem gryzienia] Płynie, wije się rzeczka Płynie, wije się rzeczka, (na plecach rysujemy falistą linię) jak błyszcząca wstążeczka. Tu się srebrzy, tam ginie, (delikatnie łaskoczemy, wsuwamy palce za kołnierz) A tam znowu wypłynie. (przenosimy dłoń pod pachę i szybko ją wyjmujemy) Podkóweczka Tu podkóweczka tu, tu, tu. (rysujemy palcem na podeszwie dziecka kształt podkowy) Tu gwoździczek, tu gwoździczek, tu gwoździczek. ( kłujemy palcem w podeszwę) i młoteczkiem: puk, puk, puk, (pięścią kilka razy obijamy dziecku stópkę) i pilniczkiem: pitu pitu, pitu. (przesuwamy palcem po podeszwie ) Prawa-lewa (M. Bogdanowicz) Posmaruję prawą nogę, żeby poszła w długą drogę, nakremuję lewą nogę, bo na jednej iść nie mogę. Twoją małą, prawą nóżkę wnet położę na poduszkę, a dla twojej lewej nóżki mam masażyk na paluszki. Pomasuję ci paluszki u twej małej, lewej nóżki. Prawa nóżka też je ma. Kto je pomasuje? Ja! Raz rybki w morzu brały ślub Raz rybki w morzu brały ślub (rysujemy na plecach dziecka faliste linie) i tak chlupały: chlup, chlup, chlup. (lekko stukamy w nie rozluźnionymi dłońmi) A wtem wieloryb wielki wpadł (masujemy całe plecy) i całe towarzystwo zjadł. (mając rozpostarte dłonie ściągamy palce do środka) Słoneczko świeci Słoneczko świeci dla dobrych dzieci. Wyszedł rolnik w pole przy swojej stodole. Pole zaorał, zabronował i do szopy się schował. Przy szopie płynie rzeczka jak błyszcząca wstążeczka. Na rzeczce wybudowano mostek z drobniutkich kostek. Po moście przeszły słonie, galopowały konie. Przeszła pani na szpileczkach A za nią piesek gryzaczek, co na kosteczki miał wielki smaczek. Zaczął padać drobny deszczyk. Czy przeszedł Cię dreszczyk? (łaskotanie) (Na plecach dziecka ilustrujemy ruchem wymieniane czynności) Słoń na wycieczce [B. Kołodziejski] (Dziecko siedzi zwrócone do nas plecami) Szedł sobie słoń na wycieczkę,(z wyczuciem naciskamy jego plecy wewnętrzną stroną na przemian) z tyłu na plecach miał teczkę,(Rysujemy palcem prostokąt) nos długi – trąbę słoniową (rysujemy trąbę) i kiwał na boki głową.(Ujmujemy głowę dziecka i ostrożni kołyszemy nią na boki) Wolno szedł słonik, szurając (Naciskamy plecy dziecka wewnętrzną stroną dłoni na przemian) nogami jak wielkie kloce. Tak ociężale jak... słonie (naciskając dłońmi na przemian, wolno przesuwamy je wzdłuż kręgosłupa do góry) szedł sobie wolniutko po drodze. Stonoga Idzie idzie stonoga, a tu ... noga. Idzie idzie malec, a tu ... palec. Idzie idzie koń, a tu ... dłoń. Idzie idzie krowa, a tu ... głowa. a na końcu leci kos, a tu ... nos. (W miejscu kropek wymawiamy imię dziecka.) Świeci gwiazdka [Z. Makowska] Świeci gwiazdka.(rozcieranie palcami pleców sąsiada od środka do boków, promieniście) Gwiazdek sto. (stukanie opuszkami palców po całych plecach) Skaczą dzieci. (dłonie złożone w łódeczki oklepują całe plecy sąsiada) Hop, hop, hop! Tu choinka. (palcami rysują choinkę od góry do dołu) Tam choinka. A tu uśmiechnięta (zataczanie całą dłonią półkola od jednego boku do drugiego boku) minka. W białym śniegu (dłonie złożone w piąstki zataczają duże koła na plecach) Suną sanki (energiczne głaskanie pleców otwartymi dłońmi z góry na dół) A w tych sankach Dwa bałwanki (wszystkie palce złączone w „dzióbek” wystukują kółka) Świerszcz Szedł świerszcz po ścianie w czerwonym żupanie, a świerszczowa po drzwiczkach, w żółtych rękawiczkach. Mówimy wierszyk i poruszamy na przemian palcami , na słowa "w żółtych rękawiczkach" łaskoczemy dziecko. Wąż Pełznie wąż, śliski wąż (przesuwamy palcem po ciele) i łaskocze ciebie wciąż. (łaskotanie) Idzie słoń, ciężki słoń (kroczymy całymi dłońmi po ciele) i nadepnie ci na dłoń. (kładziemy dłoń na dłoni dziecka) Wspinał się pajączek po rynnie Wspinał się pajączek po rynnie. (kroczymy palcami po plecach od dołu ku górze) Spadł wielki deszcz (przebieramy palcami) i pajączka zmył. (przykładamy do nich obie dłonie i szybko przesuwamy je w dół) Zaświeciło słoneczko, wysuszyło pajączka, rynnę i znów ... (masujemy plecy ruchem okrężnym, aż poczujemy ciepło) Wspinał się pajączek po rynnie... (zaczynamy od początku) Teksty wierszyków masażyków wraz ze sposobem ich pokazywania wywodzą się z tradycyjnych zabaw oraz książek: M. Bogdanowicz "Przytulanki, czyli wierszyki na dziecięce masażyki", B. Kołodziejski "Utulanki czyli piosenki na dziecięce masażyki", A. Półtorak "Szmatki z tęczowej szufladki. Wierszyki do masażyków i zabaw paluszkowych". Cześć! Tu Monika z Wkładam w tworzenie strony wiele wysiłku. Staram się, by zamieszczane materiały były atrakcyjne dla dzieci i wartościowe z punktu widzenia ich rozwoju. Jeśli chcesz, możesz wspomóc mnie w tym działaniu i w zamian podarować mi wirtualną kawę. Będzie mi bardzo miło :) Dziękuję! Zabawy ze śpiewem CHLAPIĘ RĄCZKĄ Chlapię rączką, drugą też, Czuję się jak wodny zwierz. Mam otwarte oba oczka, Czuję się jak morska foczka. Mam otwarte oba oczka, Czuję się jak morska foczka. Chlapię rączką, drugą też, Czuję się jak wodny zwierz. Kopię nóżką jedną, drugą. Tata z mamą mi wtórują. Kopię nóżką jedną, drugą. Tata z mamą mi wtórują. Chlapię rączką, drugą też, Czuję się jak wodny zwierz. Duży basen, duże dno, Z wodą mamy przygód sto. Duży basen, duże dno, Z wodą mamy przygód sto. KONIKI Patataj, patataj, Popłyniemy w wodny kraj. Tam, gdzie Wisła modra płynie, Bałtyk szumi na nizinie. Patataj, patataj, Popłyniemy w wodny kraj. PŁYNIE STATEK Płynie statek z daleka. Na nikogo nie czeka. Na nikogo nie czeka I przed nami ucieka. Kapitanie łaskawy Zabierz nas na pokład w mig. Trudno, trudno to będzie. Sami pływać musicie. RYBKI Raz rybki w morzu brały ślub, Pluskały fale: plusk, plusk, plusk, Gdy wtem wieloryb wielki wpadł I wszystkie małe rybki zjadł. HEJ KONIKU Hej koniku, patataj, Chcemy poznać wodny kraj. Hej koniku, patataj, chcemy poznać wodny kraj. Dookoła galopuję, Dużo wody rozchlapuję. Hej koniku, patataj, chcemy poznać wodny kraj. I do środka i z powrotem. Odpoczniemy sobie potem. Hej koniku, patataj, Chcemy poznać wodny kraj. Hej koniku, patataj, chcemy poznać wodny kraj. Dookoła galopuję, Dużo wody rozchlapuję. Hej koniku, patataj, chcemy poznać wodny kraj. Chcę się bawić z konikami, Więc pomacham kopytkami. Hej koniku, patataj, Chcemy poznać wodny kraj. Hej koniku, patataj, chcemy poznać wodny kraj. Dookoła galopuję, Dużo wody rozchlapuję. Hej koniku, patataj, chcemy poznać wodny kraj. Teraz w prawo hop, hop, hop, ale zaraz potem stop. Potem w lewo hop, hop, hop, ale zaraz potem stop. Hej koniku, patataj, Chcemy poznać wodny kraj. Hej koniku, patataj, chcemy poznać wodny kraj. Dookoła galopuję, Dużo wody rozchlapuję. Hej koniku, patataj, chcemy poznać wodny kraj. DZIELNY SMYK Płynę, płynę, fajnie jest, lecz za chwilę zanurzę się. Raz, dwa, trzy, BRAWO!!! Parę sekund mija w mig i wypływa dzielny smyk. Skaczę, skaczę, fajnie jest, lecz za chwilę zanurzę się. Raz, dwa, trzy, BRAWO!!! Parę sekund mija w mig i wypływa dzielny smyk. Chlapię, chlapię, fajnie jest, lecz za chwilę zanurzę się. Raz, dwa, trzy, BRAWO!!! Parę sekund mija w mig i wypływa dzielny smyk. KÓŁKO GRANIASTE Kółko graniaste, czterokanciaste, kółko nam się połamało, cztery grosze kosztowało, a my wszyscy bęc! ZAJĄCZEK Na zielonej łące raz, dwa, trzy, skakały zające RAZ, DWA, TRZY. WIERSZYK KOŃCOWY NA POŻEGNANIE BALONIKU nasz malutki rośnij duży, okrąglutki, balon rośnie, że aż strach, przebrał miarę no i trach!

raz rybki w morzu brały ślub